Wg danych GUSu, w polskim transporcie prawie 1/5 pracowników* to kobiety. Czy TSL to nadal zmaskulinizowana branża?

Od kilku lat Komisja Europejska aktywnie wspiera zatrudnianie kobiet w branży. Niezwykle istotne są oddolne przemiany, jakie przechodzi polski rynek pracy. Bastion uprzedzeń płciowych w logistyce upadł nieodwracalnie – przekonują przedstawiciele i przedstawicielki TSL, ponieważ z jednej strony rozwój usług logistycznych przyspiesza, a z drugiej najzwyczajniej brakuje rąk do pracy - te "delikatne", kobiece, okazały się silniejsze niż się to branży wydawało. Zauważyć należy także, że coraz lepsze staje się przygotowanie zawodowe kobiet, które swoimi kompetencjami w niczym nie ustępują mężczyznom.
Według danych Randstad Polska w 2020 r. najwięcej kandydatek ubiegało się właśnie o pracę w sektorach produkcyjnym i logistycznym. Według specjalistów wynika to z liczby wakatów tworzonych przez te sektory. Z analiz firmy rekrutacyjnej Randstad Polska wynika też, że systematycznie wzrasta udział kobiet aplikujących na stanowiska brygadzistów i kierowników w branży logistycznej. Przewija się też obiektywny czynnik niedoborów kadrowych. Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego informuje, że od początku wojny w Ukrainie Polskę opuściło 33 tys. kierowców-Ukrainców. Branża boryka się z niedoborem pracowników już od lat, w 2021, według PwC wynosił on ok. 100 tys. etatów.





Dbanie o wyrównywanie szans kobiet to nie tylko walka ideałów. Badania naukowe nie pozostawiają wątpliwości, że równanie szans kobiet i mężczyzn po prostu się opłaca. Analiza wyników finansowych firm z listy Fortune 500 wykazała, że przedsiębiorstwa z większą reprezentacją kobiet na stanowiskach kierowniczych odnotowały o 35 proc. wyższy zwrot z kapitału i o 34 proc. wyższy zwrot dla akcjonariuszy. Ponadto spółki, w których co najmniej trzy kobiety są dyrektorami zarządów, miały 66 proc. wyższy zwrot z zainwestowanego kapitału, 42 proc. wyższy zwrot ze sprzedaży i 53 proc. wyższy zwrot z kapitału. Także „Diversity Matters Report” przygotowany przez firmę doradztwa strategicznego McKinsey dowodzi, że przedsiębiorstwa stawiające na zrównoważone zespoły złożone po równo z kobiet i mężczyzn osiągają przychody wyższe nawet o 15 proc. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ kobiety świetnie adaptują się do zmian na rynku pracy, swoje obowiązki wykonują często rzetelniej od męskiej części zespołu, ale przejawiają też większość otwartość umysłu i ogromną kreatywność - w końcu to ich rewolucja!